Wybór między cobotem a klasyczną celą robotyczną nie jest wyborem technologii, a wyborem modelu produkcji. Decyduje liczba wariantów detalu, wielkość serii i to, jak często stanowisko musi zmieniać zadanie.
Krótka seria wygrywa z wydajnością szczytową
Zamknięta cela robotyczna osiąga najwyższą wydajność przy długich, stabilnych seriach. Cały zysk pojawia się jednak dopiero wtedy, gdy program i oprzyrządowanie nie zmieniają się tygodniami. W produkcji krótkoseryjnej dominującym kosztem przestaje być czas cyklu, a staje się czas przezbrojenia i programowania.
Cobot spawalniczy odwraca tę zależność. Trajektorię zadaje się, prowadząc ramię ręcznie wzdłuż spoiny, więc nowy detal uruchamia operator, a nie programista robotów.
Na co zwrócić uwagę przy decyzji
- Liczba wariantów detalu w miesiącu — powyżej kilkunastu cobot zwykle wygrywa.
- Dostępność kadry: cobot obsługuje spawacz po krótkim szkoleniu.
- Miejsce na hali — cela wymaga ogrodzenia i stałej lokalizacji.
- Potrzeba mobilności: mobilne stanowisko przenosisz tam, gdzie powstaje kolejka.
- Wymagany takt: przy bardzo krótkich cyklach masowych nadal lepszy jest robot przemysłowy.
Bezpieczeństwo to zawsze ocena ryzyka
Sam cobot jest bezpieczny w kontakcie, ale aplikacja spawalnicza dodaje łuk, promieniowanie i gorący detal. Dlatego każde stanowisko — także kolaboracyjne — wymaga oceny ryzyka, ekranów spawalniczych i deklaracji CE dla całości systemu.